Facebook icon
  • Panorama miasta Białystok, widok z lotu ptaka, z lewej strony znajduje się Pałac Branickich na środku Katedra Białostocka Kościół Farny

Kultura

2006 Małgorzata Dobkowska

Dodana: 01.03.2021 17:36

Małgorzata Dobkowska

Nagroda w 2006, za: "Azymut".

Urodziła się w Białymstoku. Jest bibliotekarzem, laureatką ogólnopolskich konkursów literackich [m.in. Konkursu o Nagrodę Skrzydła Ikara, Katowice – Ostrawa 2000; I Ogólnopolskiego Konkursu im. A. Świrszczyńskiej, Kraków 1999; XI Ogólnopolskiego Konkursu o Laur Klemensa Janickiego, Poznań 2003 (Grand Prix)].

Jej utwory były publikowane m.in. w "Kartkach", "Akancie", "Kulturze", "Poezji Dzisiaj", "Kontaktach", "Bibliotekarzu Podlaskim".
Debiut książkowy – tomik z 1999 r. "Zatopione w słowach". "Azymut" (2006) – tomik wydany w "Świętojańskiej Serii Poetyckiej".
"W najnowszym tomiku, zatytułowanym Azymut autorka skupia się na opisie spotkania z, używając określenia Jolanty Brach – Czainy, "szczelinami istnienia", jednak dzięki temu tomikowi, traktując dotychczasowe tomiki Małgorzaty Dobkowskiej jako spójną całość odczytujemy portret osoby, która na drodze ewolucji własnych doznań, stara się uchwycić czas i umiejscowić siebie w przemijaniu. Duchową patronką Azymutu jest Emily Dickinson." (z opinii Marka Kochanowskiego)

"(...) Małgorzata Dobkowska znakomicie opowiada swoje liryczne anegdoty, ale uwaga, anegdot proszę nie mylić z dowcipami, chociaż poczucie humoru nie jest tomikowi obce. (...) wiersze M. Dobkowskiej bardziej opowiadają niż opisują. Pokazują działanie, a nie bierność."
(z opinii Dariusza Kuleszy)

Film drogi ucieczka do Kalifornii
wolność przestrzeń pomarańcze
mgła o poranku świtanie kropla rosy radość
do widzenia znad Zatoki San Francisco
kartka z podróży fikcja ucieczki
(ciało umysł zawsze podążą za nami)
gdy stoję na granicy czterech żywiołów
powietrza wody ziemi i zbitej kuli ognia
ja ich zlepek
a fala Bałtyku obmywa mi stopy
nierówną poszarpaną linią (brzegową)
zacierając utrwalając ślady
milknę pochłaniana wysoce jodowanym
powietrzem
czeszę martwe pióra ręką myślę
o daremności ucieczki
o braku odpowiedzi w wyniku ogólnego braku
odpowiedzi
i gdy czerwona kula obraca się ze mną
w morzu
parska syczy i paruje
nadgryzam gorzką pomarańczę i wypluwam
pestkę
możliwie daleko przez siebie na drugą stronę
wody
VII 2000

Do góry