Facebook icon
  • Panorama miasta Białystok, widok z lotu ptaka, z lewej strony znajduje się Pałac Branickich na środku Katedra Białostocka Kościół Farny

Rzeźby w fontannach Ogrodu Branickich

Dodana: 30.11.2020 12:57

Flora, Ceres, Bachus i Saturn – rzeźby mitologicznych bóstw – stanęły w fontannach salonu Ogrodu Branickich w Białymstoku. To ostatni etap prowadzonych od dziewięciu lat prac w  barokowym ogrodzie. Po wiosennym uruchomieniu fontann będzie można podziwiać bogactwo form wystroju rzeźbiarskiego białostockiej rezydencji Jana Klemensa Branickiego, patrona roku 2021.

W parterach salonu Ogrodu Branickich w Białymstoku zakończył się ostatni etap prac rewaloryzacyjnych. W czterech ogrodowych fontannach pojawiły się rzeźby mitologicznych bóstw: Flory, Ceres, Bachusa i Saturna, patronujących czterem porom roku - wiośnie, latu, jesieni i zimie. Wykonane w wapieniu Varovik rzeźby otoczone są kompozycją ze skały wulkanicznej. To współczesny odpowiednik rudy darniowej, stosowanej w XVIII wieku dla wzmocnienia efektu dźwiękowego spadającego strumienia wody. Autorem kamiennych alegorii jest rzeźbiarz Lyubomir Grigorov z Sofii (Bułgaria), a całej kompozycji – architekt Czawdar Todorow z Warszawy. Koszt zaprojektowania i wykonania rzeźb czterech pór roku wraz z ich montażem to prawie 363 tys. zł.  

Prace nad uzupełnieniem dekoracji rzeźbiarskiej w salonie ogrodowym trwały, z roczną przerwą, dziewięć lat. W tym czasie wykonano 36 nowych rzeźb. 16 z nich ustawiono w linii boskietu (w latach 2012-2015), a kolejnych 20 – w bukszpanowych parterach (2015-2020). Obecny wystrój rzeźbiarski salonu ogrodowego tworzą 54 wolno stojące rzeźby. 

– W nadchodzącym sezonie, po wiosennym uruchomieniu fontann, będzie można w pełni  podziwiać bogactwo wystroju rzeźbiarskiego rezydencji Jana Klemensa Branickiego, patrona roku 2021 – powiedział zastępca prezydenta Rafał Rudnicki. – Pałacowy ogród to jedno z najbardziej reprezentacyjnych miejsc w Białymstoku. Prace rewaloryzacyjne przywróciły mu dawną świetność i pierwotny, barokowy charakter.

Odtworzenie dekoracji rzeźbiarskiej było jednym z głównych założeń „Koncepcji rewaloryzacji barokowego Ogrodu Branickich w Białymstoku” z 2007 roku, a podstawą ich wykonania – zbiór unikatowych rycin z połowy XVIII wieku, wykonanych na zlecenie Jana Klemensa Branickiego. Zabytkowe grafiki ukazują białostocką rezydencję, z której hetman musiał być szczególnie zadowolony, skoro zlecił wykonanie nie jednego, a cyklu jej widoków. Archiwalne źródła  potwierdzają, że żaden element architektoniczny, rzeźbiarski czy roślinny nie był przypadkowy. Wszystko tworzyło spójny i niezwykle oryginalny w skali Europy program ideowy rezydencji, stworzony na podstawie szczegółowych wytycznych jej właściciela.

Analiza ikonograficzna autorstwa ks. dr. Jana Niecieckiego pozwoliła na uzupełnienie istniejącej dekoracji ogrodowej (18 zabytkowych rzeźb w alei głównej) o niezachowane formy i treści. Dopiero po zakończeniu prac rekonstrukcyjnych w parterach widać, że dekoracja rzeźbiarska nie służyła tylko celom estetycznym, ale niosła też ważne treści, będące wizualnym dokumentem tamtej epoki. Realizacja tych działań sprawiła, że dopiero teraz możemy zrozumieć, jakim fenomenem sztuki europejskiej była białostocka rezydencja Branickich, która porównywana była przez odwiedzających ją gości do Wersalu Polski.

Rekonstrukcję rzeźb w salonie ogrodowym powierzono 5 wykonawcom. Kolumny, zaprojektowane przez architekta Tomasza Rogalę, są dziełem Pracowni Konserwatorskiej GALERIA  z Białegostoku (6 kolumn trejażowych) oraz Pracowni Kamieniarstwa Artystycznego „KAM-ART” z Miedzianej Góry (2 kolumny kamienne). Autorem waz na kolumnach i sąsiadujących z nimi herm jest rzeźbiarz Michał Jackowski z Białegostoku (16 rzeźb). W skrajnych parterach odtworzono zespół 16 kamiennych puttów, przedstawiających alegorie 12 znaków Zodiaku i 4 żywiołów. Każdy z parterów symbolizuje jedną z czterech pór roku. Putta stojące w parterze Lata zaprojektował i wykonał Michał Jackowski z Białegostoku. Natomiast rzeźby do pozostałych parterów: Jesieni, Zimy i Wiosny, wykonał Grzegorz Kwapisiewicz z Suchedniowa.

opracowanie: Eliza Bilewicz-Roszkowska

Do góry