Facebook icon
  • 200521 pano-1.jpg

Miód po badaniach

Chemicy z Uniwersytetu w Białymstoku zbadali miody z dwóch pasiek: miejskiej, położonej na skwerze przy ul. Augustowskiej (miód z sezonu 2020), a także tej usytuowanej na dachu uczelnianego kampusu przy ul. Ciołkowskiego (miód z sezonu 2019). W obu przypadkach parametry miodu okazały się znakomite – zawartość metali ciężkich jest w nich niemal tysiąc razy mniejsza, niż przewidują normy. 

Badania przeprowadzili pracownicy Zakładu Chemii Analitycznej kierowanego przez prof. Beatę Godlewską-Żyłkiewicz. Jak przyznaje badaczka, efekty analizy pozytywnie ją zaskoczyły.  

Na jakość miodu składa się oczywiście bardzo wiele różnych cech i parametrów, wynikających m.in. z lokalizacji pasieki czy rodzaju wykorzystywanego przez pszczoły nektaru. My przeanalizowaliśmy te, które wiążą się nie tyle ze smakiem, co zdrowiem: badaliśmy zawartość metali ciężkich. I możemy powiedzieć, że w świetle obowiązujących norm pod tym względem miód wypadł znakomicie. Nie ma w nim nic szkodliwego – mówi prof. Godlewska-Żyłkiewicz.

I przypomina, że wymagania dotyczące jakości handlowej miodu są zdefiniowane zarówno w przepisach europejskich, jak i polskich. To Dyrektywa Rady UE z grudnia 2001 r., a także Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z października 2003 r. Chemicy z Uniwersytetu w Białymstoku badając miody przeanalizowali zawartość kadmu i ołowiu. Okazało się, że kadmu nie było w nich wcale, ołowiu prawie tysiąc razy mniej, niż wynosi dopuszczalna norma – informują pracownicy uczelni. 

Te wyniki pokazują, że nie tylko pomysł założenia miejskiej pasieki był strzałem w dziesiątkę, ale także jej lokalizacja. Cieszę się, że nasz pierwszy miód jest tak czysty – powiedział Tadeusz Truskolaski.

Pierwsze miodobranie w białostockiej pasiece miejskiej miało miejsce pod koniec czerwca. Czternaście kilogramów pozyskanego miodu trafiło do 72 słoiczków, które zostaną wykorzystane do celów promocyjnych miasta. W tym roku z naszej miejskiej pasieki spodziewamy się łącznie około 60, a może nawet 70 kilogramów miodu.

Przypomnijmy, że w październiku 2019 r. na skwerze w pobliżu ul. Augustowskiej stanęło pięć uli – cztery ule zabytkowe pochodzące z różnych rejonów Podlasia (w tym jeden ok. 100-letni) oraz jeden ul współcześnie używany przez pszczelarzy. Pasieką na zlecenie Miasta opiekuje się doświadczony pszczelarz Mikołaj Mak. Nie jest ona pasieką produkcyjną, a przede wszystkim projektem edukacyjnym. To element programu „Ochrona owadów zapylających na obszarze Białegostoku”.

Badania miodów z pasiek ulokowanych na terenie Białegostoku zostały przeprowadzone w laboratorium analiz farmaceutycznych i żywności, działającym przy Katedrze Chemii Analitycznej i Nieorganicznej. Wykonały je dr hab. Barbara Leśniewska oraz Magdalena Smekta – studentka 4. roku chemii, która na macierzystym wydziale odbywa praktyki studenckie.

(oprac. Anna Kowalska)

Do góry