• Ilustracja do artykułu 1920x450.jpg

Rocznica ocalenia miasta w 1989 r.

Dodana: 08.03.2018 11:29

Kategorie: Aktualności Uroczystość

W marcu 1989 roku w Białymstoku miały miejsce dramatyczne wydarzenia. Na torach przy ul. Poleskiej wykoleiły się cysterny wypełnione ciekłym chlorem. Katastrofa mogła zagrozić całemu miastu. W piątek (9 marca) odbędą się uroczystości upamiętniające te wydarzenia. Białostoczanie podziękują za ocalenie.

Co roku w Białymstoku są organizowane obchody rocznicy ocalenia miasta. W miejscu katastrofy stoi krzyż, pod którym 9 marca gromadzą się mieszkańcy. Prezydent Białegostoku zaprasza białostoczan do udziału w tegorocznych uroczystościach.

Obchody rozpoczną się pod krzyżem o godz. 16.30. Będą okolicznościowe wystąpienia, modlitwa ekumeniczna, złożenie wieńców. Później procesja Drogi Krzyżowej przejdzie ulicami: Poleską, 1000-lecia Państwa Polskiego, Radzymińską do Sanktuarium Miłosierdzia Bożego. Tam o godz. 18.00 rozpocznie się uroczysta msza celebrowana przez arcybiskupa Tadeusza Wojdę. Wcześniej, o godz. 12.00, nabożeństwo dziękczynne za ocalenie mieszkańców Białegostoku, zostanie odprawione w cerkwi Św. Mikołaja przy ul. Lipowej. Będzie je celebrował arcybiskup Jakub.

W nocy z 8 na 9 marca 1989 roku do Białegostoku wjechał pociąg towarowy z ZSRR. W skład pociągu wchodziło m.in. 12 cystern z ciekłym chlorem. Gdy transport przejeżdżał przez ul. Poleską, z powodu pęknięcia szyny nastąpiła katastrofa. Cztery cysterny wykoleiły się, a następnie osunęły się na pobocze torów. Każda zawierała od 43 do 52 ton ciekłego chloru. Gdyby śmiercionośna substancja wydostała się z przewróconych cystern, przy warunkach pogodowych, jakie wówczas panowały, obłok mógł rozprzestrzenić się na 3–4 kilometry szerokości i nawet 50 kilometrów długości. Ofiar śmiertelnych mogło być tysiące.

Ówczesne władze miasta przez kilka godzin trzymały w tajemnicy informację o wypadku. Dopiero po godz. 11.00 rozpoczęła się ewakuacja. Ustawianie wykolejonych cystern trwało od godz. 15.00 do 1.30. Akcję białostockich strażaków wspierała ekipa centralnej stacji ratownictwa chemicznego przy Rafinerii Płockiej. To, że nikt w tej katastrofie nie ucierpiał, wielu białostoczan uznało za cud. Każdego roku mieszkańcy Białegostoku dziękują za ocalenie miasta.

Kamila Bogacewicz

Do góry