• Rynek Kościuszki w Białymstoku – po lewej: biało-kremowy budynek Astorii, biały budynek Archiwum Państwowego, czerwony budynek Katedry Białostockiej, po prawej: kamienice

Jubileusz DPS przy Baranowickiej

Dodana: 14.11.2017 14:08

Kategorie: Aktualności Pomoc społeczna

Dom Pomocy Społecznej przy ul. Baranowickiej świętuje jubileusz 50-lecia istnienia. W uroczystym spotkaniu z tej okazji udział wzięli podopieczni placówki i ich rodzice, pracownicy, władze miasta i województwa. Ośrodek jest placówką prowadzoną przez Miasto Białystok.

Mieszkańcy Domu Pomocy Społecznej przy ul. Baranowickiej przywitali swoich gości prezentując specjalnie przygotowany z tej okazji program artystyczny. Część pracowników otrzymała wyróżnienia, nie zabrakło też gorących życzeń kierowanych do całej społeczności placówki.

Życzę wszystkim mieszkańcom i pracownikom, aby w tym domu zawsze panowała radość, przyjaźń, abyście tworzyli prawdziwą rodzinę – mówił prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski. – Obserwując Wasze dotychczasowe osiągnięcia i sukcesy wierzę, że kolejne lata przyniosą Wam wiele satysfakcji w codziennym życiu, a wszystkie marzenia i plany zostaną spełnione.

Placówka rozpoczęła swoją działalność jako Państwowy Dom Pomocy Społecznej dla Dzieci. Jej powstanie wiązało się z ogromną potrzebą utworzenia takiego ośrodka, gdzie opiekę mogłyby znaleźć dzieci z upośledzeniem umysłowym w stopniu znacznym i głębokim. W latach 60-tych na terenie ówczesnego województwa białostockiego działały tylko niewielkie placówki prowadzone przez siostry zakonne.

W 1964 r. rozpoczęto budowę placówki, którą zlokalizowano na obrzeżach Białegostoku, przy ul. Baranowickiej. Ukończono ją w sierpniu 1967 roku, a oficjalne oddanie budynku do użytku odbyło się 28 października. Tę datę uważa się za początek działalności Domu Pomocy Społecznej. Początki, jak wspominają pracownicy, były skromne. Dom bardziej przypominał szpital. Przez lata następował rozwój i rozbudowa placówki, w 1985 r. rozpoczęła działalność filia DPS w Bobrowej.

Dziś przy ul. Baranowickiej mieszka ponad 300 osób – dzieci i młodzież oraz dorośli. Są niepełnosprawni fizycznie i intelektualnie, część to osoby z przewlekłymi chorobami psychicznymi.

Wśród nich – Sławomir Sadowski. Ma 57 lat, w białostockim DPS spędził niemal całe swoje życie. Kiedy tu trafił, był zaledwie siedmiolatkiem. Nie chodził, nie mówił, miał zdeformowane przykurczami ręce i nogi. Po kilkunastu latach spędzonych w placówce, dzięki żmudnym ćwiczeniom i pomysłowości wychowawców, nauczył się komunikować z otoczeniem. Pisze listy, bajki, maluje obrazy. Jego prace były wielokrotnie wystawiane i nagradzane w konkursach plastycznych. Mężczyzna mówi, że jest dumny z siebie i uważa, że możliwość porozumiewania się z otaczającym światem jest jego największym sukcesem, choć z pewnością nie jedynym.

Podobnie jak pan Sławomir – dzięki istniejącym w DPS pracowniom i ciepłej, przyjaznej atmosferze – wielu wychowanków ma szansę ujawnić i rozwinąć swoje talenty. Piszą i wydają tomiki poezji, rzeźbią, malują. Realizują swoje pasje w zespołach teatralnych, muzycznych, fotograficznych. Uczą się, spełniając obowiązek szkolny. W 2000 roku przy Baranowickiej wybudowano pływalnię, z której mogą korzystać także mieszkańcy Białegostoku. W 2007 roku otwarto też dzienny oddział dla osób dotkniętych chorobą Alzheimera, przeznaczony dla 20 osób. Obecnie w DPS pracuje ok. 290 pracowników, którzy każdego dnia robią wszystko, by zapewnić swoim podopiecznym domową atmosferę i poczucie bezpieczeństwa.

Anna Kowalska

Do góry