|
Marta Cywińska
Marta Cywińska - doktor literaturoznawstwa Instytutu Filologii Polskiej Uniwersytetu Marii Curie - Skłodowskiej w Lublinie. Poetka, prozaiczka, felietonistka, krytyk literacki. Autorka zbiorów poezji (m.in. Płanetnicy”, „Pieśni”, „Książka dla Stefanka”), prozy (m.in. („Collage”, „Skrzydła nad Transylwanią”), komentarzy poetyckich do zdjęć M. Waśkiela w albumie „Podlasie. Opowieści z przydroża”. Jest też autorką wystaw i performances inspirowanych kulturą celtycką. Pisze felietony i tłumaczy literaturę francuską. Jej imieniem nazwano jeden z dębów w Lesie Tysiąca Poetów we Francji. Kwartalnik Art et Poesie de Touraine nadał jej prestiżowy tytuł "Ambasadora Poetyckiego". Swoje utwory publikowała m.in. w „Art. et Poésie de Touraine”. W maju 2009 roku ukazała się kolejna książka autorki pt."Zraniona kobiecość".
|
nagroda literacka za rok 2005
"Skrzydła nad Transylwanią"
Surrealistyczna powieść obrazująca życie naszych kobieco-męskich dusz. Przerzuca mosty do różnych wyobraźni, rzeczywistości, miejsc, kultur i ludzkich osobowości. Ożywa w niej przedwojenne Podlasie, Białystok, Rumunia. Budzą się korytarze czasu w Oradei i wspomnienia rautów w hotelu Ritz.
Nadia, Elena, Apollo Parnasius, Jalel, świat wielokolorowych motyli istnieją naprawdę, choć w zdarzeniach, które nigdy nie miały miejsca. Fenomenalne spotkania bohaterów na granicy światów każą nam tęsknić, marzyć, pragnąć i umierać do końca, i do końca kochać…
Samolot wystartował, ale bez nas. Trwał wieczór autorski Profesora i chcieliśmy zostać do końca. Nikogo z obecnych nie zajmowało ani ostatnie trzęsienie ziemi w Indiach, ani najnowsze wieści dotyczące klonowania duszy. Wszyscy koniecznie musieli mieć autograf, uścisnąć piszącą rękę, do dna wypić zawartość nielicznych kielichów. W kącie sali drzemało kilku zagranicznych gości, którzy zupełnie przypadkowo zechcieli podziwiać walory zabytkowego wnętrza. Ger de Nerval, także nikomu z obecnych nieznany, nieproszony jakiś Émile Cioran. Tutejsze bywalczynie uznały go za mało atrakcyjnego, toteż żadna nie wyciągnęła w jego stronę dłoni do ucałowania, żadna nie podała mu ręki. Kobiety wolą płytką wodę, płytkie zmarszczki, płytki paznokcia nieskalane kroplą atramentu.
[Fragment rozdziału 1 "Skrzydła nad Transylwanią"]
|
Ostatnia modyfikacja: Piotr Szpakowski 20.12.2009, 23:54
|
|