nagroda literacka za rok 2003
"Listy z dolnego miasta" zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Moim zdaniem jest to książka wybitna, która w pełni zasłużyła na tę nagrodę. Uzyskała pewien rozgłos w Polsce, a to bardzo rzadko zdarza się twórcom z Białegostoku."
[Bogdan Dudko, redaktor białostockiego pisma literacko-artystycznego "Kartki", w: "Kurier Poranny", 9.02.2004 r., s. 9]
"Czytałem tę książkę i odebrałęm ją jako bardzo poetycki i osobisty poemat o Białymstoku. To bardzo piękna rzecz. [...] Ta książka wyróżnia się zdecydowanie na tle pozostałych nominowanych do nagrody w tym roku."
[Jerzy Plutowicz, poeta, w: "Kurier Poranny", 9.02.2004 r., s. 9]
"[...] Walorem książki Gedroycia jest jego indywidualna interpretacja kolorytu lokalnego Białegostoku. Autor nie skrywa faktu, że "miastem dolnym" jest właśnie Białystok. Bohater "Listów" doświadcza tego miasta głęboko, jak losu, jak miejsca danego przez Boga. Jest sam tym mini-miastem. To miasto-miejsce wyznacza jego tożsamość duchową, ujawniającą się w wyczuleniu na najintymniejsze dźwięki i zapachy Białegostoku, które tworzą jego swojskość, jego niepowtarzalny koloryt lokalny, występujący w "Listach", w swoim materialnym i duchowym skonkretyzowaniu.
Miasto Białystok w "Listach" Gedroycia poddane zostało improwizacji jego wyobraźni. Jest właśnie "wariacją wyobraźni" autora, odświeżającą nasze spojrzenie na nas samych jako jego mieszkańców, na miejsce, w którym wypadło nam żyć. [...] Autor, chociaż uskrzydla wyobraźniowo nasze miasto, dodaje mu uroku lub grozy, to jednak zawsze pamięta o przywołaniu znanych wszystkim wydarzeń, faktów z jego życia przeszłego i dzisiejszego (Jedwabne).
[...] Swoboda snucia opowieści przez Gedroycia, jego znakomite opanowanie sztuki literackiej, satysfakcjonującej w pełni czytelnika, tak pod względem mądrościowym, jak i estetycznym, przypomina walory znanej "Księgi niepokoju" wybitnego portugalskiego pisarza Fernando Pessoa. To podobieństwo świadczy o artystycznej i poznawczej jakości "Listów z dolnego miasta"."
[Halina Krukowska - członek Kapituły Nagrody Literackiej Prezydenta Miasta Białegostoku im. W. Kazaneckiego, Białystok, 12.01.2004 r.]
"Kto jest adresatem tych listów? Mój niebieski brat. Rozstałem się z nim, gdy urodziłem się na Ziemi. Mój niebieski brat mieszka nadal w bezkresie, który nazywamy niebem, kosmosem lub wszechświatem, a ja nazywam także górnym miastem.
Dusza, zanim zejdzie na Ziemię, wybiera ziemskich rodziców - z nich powstanie w cielesnej postaci. Wybiera kraj, miasto i czas narodzin. Wybiera zadania, które ma spełnić w dole. Nie ma tu żadnego przypadku.
Mój niebieski brat jest właściwie mną, czy też moją jaśniejszą częścią, która towarzyszy mi z góry podczas mojej dolnej peregrynacji. W górze, w górnym mieście, byliśmy jednością, teraz moje życie w dole jest życiem podzielonym.
Listy tu zebrane są opowieścią o dolnym mieście przeznaczoną dla niego, bo on o dolnym mieście może dowiedzieć się tylko za moim pośrednictwem. Przyznam, że nie rozumiem tego fragmentu naszego związku: co takiego jest we mnie, że jestem mu potrzebny? Że słucha mnie, czyta moje listy?
W zamian wspomaga mnie, rozjaśnia mój umysł, porządkuje słowa - tak że wiele mu zawdzięczam. I nie ukrywam: dzięki niemu żyje mu się lepiej. Więc pomimo oddalenia i rozdzielenia łączy nas braterska miłość i pewność, że po mojej śmierci znowu staniemy się jednością."
[K. Gedroyć, "Listy z dolnego miasta", Wyd. "Charaktery", Kielce 2003, s. 7]