A A A Przełącz na wysoki kontrast
Jerzy Plutowicz

Jerzy Plutowicz Jerzy Plutowicz - urodził się 30 stycznia 1947r. w Bielsku Podlaskim, poeta. Ukończył filologię rosyjską na Uniwersytecie Warszawskim. Mieszka w Białymstoku.
Rok 1967 to poetycki debiut na łamach „Współczesności”. Potem jego wiersze ukazywały się m.in. w „Poezji”, „Twórczości”, „Kulturze”. Pierwszy tom poetycki „Niegdyś to znaczy nigdy” ukazał się w 1975r. Następnie wydał zbiory poezji: „Zasłyszane do Końca (1981), „Pusty zegar” (1987), „Motyl i kamień” (1992), „Rzeka. Cienie na wodzie” (1996), „Kotlina. Wybór wierszy.” (1997), „Zapomniana wojna. (Okno na sad)” (2000), „Zapomniana wojna (Europa po deszczu)” (2002), „Zapomniana wojna” [Sierpień, Kołysanka] (2007), tomu esejów „Nagle w świecie” (2006) . Zajmuje się też tłumaczeniem, przełożył m.in. powieści Sokrata Janowicza, Bazylego Pietruczuka. O sobie autor „Kotliny” mówi, że interesuje go „poezja między żywiołem a ładem”, poezja, co do której przyszłości jest umiarkowanym optymistą – wierząc, że „nie zginie, nawet jeśli jest mało czytana...”

 

 

Kotlinanagroda literacka za rok 1998

 

"[...] Plutowicz jest samotnikiem w poezji. Nie chcę przez to powiedzieć, że jest poetą przeklętym, ale że jest kimś, kto na nikim się nie wzoruje, kto szuka na własną rękę swojego stylu, swojego języka."
[Janusz Drzewucki, "Rzeczpospolita", 13.01.1999 r.]

 

 

"Rozmowy"

przyszliśmy mówić o miłości
lecz nikt nie wie jak to się mówi
łatwiej wiedzieć że piękna jest noc
która cienie na ustach zwija w bibułkę

przyszliśmy mówić o najprostszym
czółnie dzieciństwa słonecznych ogrodach
lecz nikt nie wypłynie czółnem do słońca
ogród jałowy czółno przewrócone

przyszliśmy mówić o niczym
lecz nikt nie zaprzestał mówienia
mówimy chociaż umarliśmy
nic nie zastąpi mówienia

[z tomu "Zasłyszane do końca", w: "Kotlina", Wyd. Kuriera Porannego, Białystok 1998, s. 46]

 

 

Zapomniana wojnanagroda literacka za rok 2002

 

"Każdy wiersz w tej książce jest dowodem zupełnie odrębnej postawy; tak jak pisze Plutowicz mało kto dzisiaj pisze, z wiarą w prawdę poetyckiego słowa, bez żadnych gier."
[Karol Maliszewski]

 


"Motyl"

Tak odważni, zbyt piękni jak na głupią młodość, łagodny czas.
Na szyjce dzbana na parapecie siada motyl Trupia Główka.

Chłopiec sąsiadów opiera perpetum mobile o cembrowinę studni.
W wyrwie bruku kwitną srebrne osty. Nie trzeba się spieszyć.

Nie trzeba sprawdzać adresu, imienia, węszyć po śladach, zawracać
do źródeł. Nie trzeba nic. Połówka okna na sad jest otwarta, na sznurze

od bielizny łopocze biała flaga. Naga kobieta wyciąga dłoń po zapałki,
może po pierścień, monetę lód. Wystarczy muśnięcie skóry, żeby wiedzieć wszystko.
["Zapomniana wojna (Europa po deszczu)", Wyd. Charaktery Sp. z o. o., Kielce 2001 r., s. 47]

 

 

nagroda literacka za rok 2006

Nagle w świecie

Ostatnia modyfikacja: Piotr Szpakowski 20.12.2009, 23:51
Poleć znajomemu Drukuj stronę
Jeśli masz uwagi lub propozycje do tej strony, to napisz do nas.
Wybierz kategorię
Treść:
Adres e-mail Na ten adres zostanie wysłana prośba o potwierdzenie wpisu. Dowiedz się więcej
Wyślij wiadomość
Laureaci