Nagroda Artystyczna Prezydenta Miasta Białegostoku za osiągnięcia artystyczne oraz promowanie kultury teatralnej

Tegoroczny [1997- przyp. redakcja] festiwal lalkarzy w Opolu - sześciodniowy przegląd tego co aktualnie w teatrach najciekawsze i najlepsze- dowiódł, że liczą się trzy pozycje: "Gaja" teatru "Banialuka" z Bielska-Białej, "Medyk" Towarzystwa "Wierszalin" oraz "Guliwer" Bialostockiego Teatru Lalek. Jak się temu lepiej przyjrzeć, to wygląda na to, że wszystko, co w lalkowych teatrach jest naj- albo wprost dzieje się w BTL-u, albo z tegoż wyszło. "Gaja" to spektakl Krzysztofa Raua, a to właśnie on tworzył białostocki teatr. "Medyk" z kolei jest przedstawieniem Piotra Tomaszuka, który również "wziął się" z tego samego kręgu. Wychodzi na to, że w BTL-u nie tylko całkiem serio traktują porzekadło SZTUKĘ DLA DZIECI ROBI SIĘ TAK JAK DLA DOROSŁYCH, TYLKO LEPIEJ, ale że tak po prostu robią. W dodatku nie tylko dla dzieci, bo w BTL-u dawno już i bardzo spektakularnie roztrzygnięto, że liczy się tylko podział na teatry dobre i złe. Jeśli więc w teatralnym holu króluje Baba Jaga, to na Scenie Nocnej- Punch, jeśli przed południem Alicja zgłębia tajemnicę tego, co jest po drugiej stronie lustra, to wieczorem idzie "Krótki kurs piosenki aktorskiej", bo taki właśnie jest po prostu dobry teatr.
Tekst: Andrzej Koziara
Zdjęcie: scena ze spektaklu "Krótki kurs piosenki aktorskiej" |
Ostatnia modyfikacja: Piotr Szpakowski 20.12.2009, 23:38